Aug30 2010 wideo

Jeseniki

Jeseniki

Wieden

Wieden

Dunaj

Dunaj

Burgenland

Burgenland

Neuseidler See

Neuseidler See

Sopron

Sopron

Gyor

Gyor

Buda

Buda

Peszt

Peszt

Balaton

Balaton

Wyszlismy z domu i pojechalismy nad Balaton, przez Jeseniki, Morawy i Dolna Austrie, Wieden, nad Dunajem, Jezioro Nezyderskie, zakole Dunaju i Budapeszt. Nie wiadomo w sumie, po co, ale pojechalismy.

Trasa jest tu, a zdjecia sa tu.

Najpierw byl mega cios z premiami gorskimi az do poludniowych Moraw. W sumie przejechalismy 1200km i wjechalismy na ponad 4500m. Ciagle wialo na polnoc, tylko przed wjazdem do Budapesztu mielismy wiatr w plecy, ale tam sa takie drogi, ze nie lecisz na rowerze lekko. Przez to, A ponaciagala sobie sciegna w gorach i musielismy zamulic nieco na poludniowych Morawach, nieco tam niby fajnie, ale jednak to dalej Uklad Warszawski itd.

W Austrii wszystko od linijki, drogi, Euro Velo, sciezki, winnice, pola, elegancko. Wieden piekny jak kiedy tam juz bywalismy, nic sie nie zmienilo, za to Budapeszt lepiej ogladnelismy. Dobrze sie po nim lata na rowerze, mimo, ze wegierskim zwyczajem, sciezki prowadzone sa po kazdym krawezniku i koncza sie bez sensu w polowie drogi.

Dobre zboczenie bylo nad Neuseidler See, pieknie i dobre wina bauerzy siekaja. Balaton to oczywiscie bzdura, a do tego lalo, zwlaszcza jak jechalismy.


Robilismy dziennie jakies 80km, ale nawet raz 130. Gdzie by tu teraz poleciec?

Zapoznalismy dwoje mlodych ludzi z wybrzeza takze, ktorzy jechali z Bieszczad w odwrotnym kierunku niz my, ale ogolnie malo podroznikow, mimo, ze lecielismy fragmentami dwoma duzymi europejskimi szlakami Euro Velo 9 i 6.

kmnt

Jul26 2010 tekst

zero dwa dwa haslo

dzis zabawna sytuacja: pusty instytut i tylko pelnomocniczka rekt*r sluzbowo w sprawie jakiejs i uslyszawszy telefon w sekretariacie (pani sekretarka na urlopie) poszedlem go odebrac, ‘halo?’, przedstawilem sie, a tu pani z dalekiej warszawy, ‘to zabawne, akurat z panem chcialam rozmawiac’, istotnie;

kmnt

Jul18 2010 obraz

ostatnio mlody bej zamulil nieco i myslelismy, ze to upal no i, ze pani wyjechala to oni zawsze emocjonalnie do tego podchodzili, ale nie jadl itd, wiec piotker go wzial do lekarza, usg, xray i takie tam i, ze rak sledziony, szyt, ale usg, xray, nie ma przerzutow, mozna operowac i te pare miesiecy albo lat dostanie wiecej, no to chlop go schlodzil (mial juz 42 stopnie), podrasowal glukoza i o 6 mu to wyciachal, szwy, wszystko spoko, jutro tylko znowu antybiotyk i za pare dni bedzie na chodzie; przywiezli go do domu, mega dyszal, ale tak troche ogarnial, podnosil sie na przednich lapach, sluchal w miare jak sie do niego mowilo, reagowal, no ale chleb mowi, ze jakby sie zakrztusil kolo 11 pare razy i tyle; wzial go do tego weterynarza, ale on go nawet z bagaznika nie musial wyjac, zeby stwierdzic, ze zdechl; moment tez niezle dramatyczny wybral, bo pada;

good bej is gone

ostatnio mlody bej zamulil nieco i myslelismy, ze to upal no i, ze pani wyjechala to oni zawsze emocjonalnie do tego podchodzili, ale nie jadl itd, wiec piotker go wzial do lekarza, usg, xray i takie tam i, ze rak sledziony, szyt, ale usg, xray, nie ma przerzutow, mozna operowac i te pare miesiecy albo lat dostanie wiecej, no to chlop go schlodzil (mial juz 42 stopnie), podrasowal glukoza i o 6 mu to wyciachal, szwy, wszystko spoko, jutro tylko znowu antybiotyk i za pare dni bedzie na chodzie; przywiezli go do domu, mega dyszal, ale tak troche ogarnial, podnosil sie na przednich lapach, sluchal w miare jak sie do niego mowilo, reagowal, no ale chleb mowi, ze jakby sie zakrztusil kolo 11 pare razy i tyle; wzial go do tego weterynarza, ale on go nawet z bagaznika nie musial wyjac, zeby stwierdzic, ze zdechl; moment tez niezle dramatyczny wybral, bo pada;

good bej is gone

kmnt

Jul17 2010 obraz

panowie, zar leje sie z nieba, taka spiekota w miescie to pieklo, w niedziele wybiore sie nad zalew;
duzo pisze, malo pisze, duzo buduje, jeden dom, dacze, wesoly drwal, zapuszczam wasy i gole je, takie tam wesolosci;
pierwszy raz w zyciu wczoraj poszedlem do pracy na 8 godzin, tzn nie zrozum mnie zle, pracowalem duzo i dlugo jakies och, deadline’y analizy srizy, ale, zebym MUSIAL isc do pracy na etatowy dzien to nigdy, a wczoraj dyzur i jeszcze 2 tyg tak, szokujace! poznam co to zycie doroslych;
tymczasem mundial zamulony, slowacja wlochy, urugwaj ghana wspomne, ale no no; wielka petla lepsza, zwlaszcza, ze letki powrot do hazardu;
nalezy wyjechac na wakacje, tylko listy do zrobienia sie wydluzaja, juz nawet urlop wzialem w przyszlym roku NAUKOWY, docent fratczak, magister inzynier rosiak, adiunkt stalonczyk, pozwoli pan, ze przejdziemy do mojego gabinetu;

panowie, zar leje sie z nieba, taka spiekota w miescie to pieklo, w niedziele wybiore sie nad zalew;

duzo pisze, malo pisze, duzo buduje, jeden dom, dacze, wesoly drwal, zapuszczam wasy i gole je, takie tam wesolosci;

pierwszy raz w zyciu wczoraj poszedlem do pracy na 8 godzin, tzn nie zrozum mnie zle, pracowalem duzo i dlugo jakies och, deadline’y analizy srizy, ale, zebym MUSIAL isc do pracy na etatowy dzien to nigdy, a wczoraj dyzur i jeszcze 2 tyg tak, szokujace! poznam co to zycie doroslych;

tymczasem mundial zamulony, slowacja wlochy, urugwaj ghana wspomne, ale no no; wielka petla lepsza, zwlaszcza, ze letki powrot do hazardu;

nalezy wyjechac na wakacje, tylko listy do zrobienia sie wydluzaja, juz nawet urlop wzialem w przyszlym roku NAUKOWY, docent fratczak, magister inzynier rosiak, adiunkt stalonczyk, pozwoli pan, ze przejdziemy do mojego gabinetu;

kmnt

Jun26 2010 wideo

ale co masz na mysli, ze to ja jestem tym?

kmnt

Jun2 2010 tekst

- ja - koleg - jego corka - jej gach - jego szef - giselle bundchen -

jestem zaznajomiony z pewnym kolega, ktory wychowal sie w bostonie i jest nieco starszy niz mi rodzice, ale prowadzimy jakies kursy razem i ogolnie wspolpraca, no i mowi mi wczoraj, ze jego corka pracuje w marketingu celtics i normalnie w robocie ma kontakt z jakimis postaciami typu ray allen, RAY ALLEN, nie kaz mi wymieniac dalej;

przypominam w tym miejscu, ze niewiele osob dzieli mnie via dzik kret od rosario dawson albo od grazyny lobaszewskiej! a moj dziadek i babcia studiowali z komeda, ale nie skonczyl;

tymczasem chlop corki tego mego kolegi pracuje dla jakiegos futbolisty amerykanskiego, ktory jest niby bardziej znany niz aleksi lalas i london donovan razem wzieci i jego m*lpa jest giselle bundchen i pokazywal mi zdjecia z jej daczy w kostaryce, TAK NIEDALEKO od wielkiego swiata, michal!

i dzis rano przylazimy na lekcje i mowie, zeby tam nie nudzil studentow regresja tylko pokazal foty z prywatnej plazy znanej modelki, ktora przy drodze widzialem po drodze do roboty na reklamie palmersa, a on, ze tez widzial i czy widzialem giselle budchen po zjaraniu!?

kmnt

May28 2010 tekst

co za dzien

nieco pracowalem ostatnio, michal, intensywnie, bo masz czas by go marnowac, wiec robie co moge antychmiast, a jeszcze zajawki, troche sos, troche misja i zrobil sie maszap maratonu, dzis sie jakos restartuje, bom zamulon jakbym palil tr*we i spal pol dnia, a teraz chlodze se cydr i poczytam, niezly piatek, michal, ale lubie to okej;

kmnt

May21 2010 cytat

Była godzina druga w nocy, patrol straży przemierzał ul. Św. Marcin. Niedaleko Pasażu Różowego strażnicy zauważyli mężczyzn malujących pasy dla pieszych. Miejsce prac zabezpieczone było pachołkami. Ale strażnikom coś tu nie grało…
ahahahahaa, dobrze zaangazowana sztuka jaskera, sztuka, nie zrozumiesz;
kmnt

May20 2010 cytat

opole znowu tonie (bog wybacza, odra nigdy), chociaz to i tak nigdy mnie nie dotyczylo bo malinka reigns supreme a moj bloczek byl pierwszy a kto czai topografie malinki to wie ze idzie w dol. to tyle z zycia przeszloscia.
az skorzystalem z funkcji cytowania, zeby urbka zacytowac;
kmnt

May13 2010 cytat

Skoro uważasz ze mało znani jesteście to zapraszam na balsam do Gliwic a przekonasz się jak wielu macie tu fanów. Wydalem dziś 200 zł za wasza płytę i bardzo się cieszę ze będzie w oryginale wreszcie. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.

ludzie wciaz o nasza plyte pytaja, ahhahahaha, niedlugo bedziemy mogli grac z tsa czy cos, a kolezanka z zakladu ostatnio mnie pytala, co to w zasadzie znaczy, ze jestem podziemnym raperem, bo jej siostrzeniec powiedzial, hahahah

tymczasem bylem dzis w tr*jce, na sentym*ntalnej podrozy sluzbowo i szok, jaki tam teraz dobrobyt i pragmatyzm, ALE za to, za to, minalem sie na korytarzu z kims kto wygladal jak peggy bundy, ktora aktualnie jest zona johna locka, a to CHYBA, chyba, krzysztof dr*ja z mksu pruszkow, szok! za to grzana z generala t*mczyka jest na korytarzach wciaz, co za;

kmnt