Dec27 2010 cytat

jakiś kretyn zawinał raz nas na dołek
wielki detektyw z Camelem jak Magda Mołek
wmawiał mi, że jak mam hasz to jestem narkołykiem
i pójdę siedzieć za posiadanie albo sypię
nie byłem przestępcą, żeby iść z nim na układ
i nim spostrzegłem się przyjąłem w pysk zza biurka
mogę wyjść na durnia, że nie umiem bronić dupy
ale nie mogłem, zrozum, użyć dłoni skutych
w końcu zgasił Camela i skończył wywiad
zmienił go jego partner, dobry glina,
ale nie wskórał więcej niż ten twardziel - buc
i uderzyłem do dołka jak Tiger Woods
smacznie przespałem noc z podejrzanym o mord
a następnego dnia podjeżdżamy pod dom
po dowody na proceder - worki z miałem na porcje
ale jedyny proceder w domu miałem na Volcie
kmnt

kmnt

Dec9 2010 tekst

i never asked for that

nie rozumiem jednego, mam mega bity od paru lat i nic nie pisze, wlasnie znowu przesluchalem, pewnie juz wszystkie rozdane nie wiem komu z internetu, no co robic;

kmnt

Dec2 2010 wideo

i know your heart has been broken in pieces, pieces and pieces before

kmnt

kmnt

Nov12 2010 wideo

W koncu mam czas na normalna robote, a nie wyglupy w zakladzie pracy, to czasem mam takie akcje, ze patrze za okno.

Przyjechaly dzis z Czech tysiace koron i inne suweniry jak miedzynarodowa publikacja, smiechu to warte no i pare klockow.

Wczoraj bylismy tez u przesympatycznych mlodych ludzi, ktorzy byli w Laosie, Kambodzy i sa artystami, najsmieszniejsze, ze O*a ma nawet z tego habilitacje. Tymczasem i tak najlepszy jest konkubent M*gdy, ktory gra w teatrze lalek i caly czas mowi jakby gral w teatrze, chyba tylko Samuel Jackson i Daniel Olbrychski to jeszcze robia, ale oni nie sa fanami PWRD.

(Source: Flickr / wnkz)

kmnt

Nov7 2010 wideo

Poszedlem rano do roboty, bezsensownej z reszta, bo socjolo po angielsku, kiedy studenci ci nie moga ze mna rozmawiac, nie znasz zagraniczni, potem inna robota, z Malpa, a potem pojechalem ze wspolpracownikiem zobaczyc palac w Zyrowej (trzeba miec jakies cele w zyciu). Po drodze, w Obrowcu obejrzelismy 10 minut B Klasy, 4 bramki, jeden karny (wydrukowany, nabita reka z metra, no ale no) i chlopa, co sie zrzygal jak przyjechal laweta (jako pasazer). No i ‘sedzio, p*dale’. To wiadomo.

Wczo za to, zamiast pracowac bylem zobaczyc konferencje, gdzie zapoznalem dwoje sympatycznych mlodych ludzi, z ktorych jeden chodzi ze mna na angielski w stolicy Polski. Takie oto wyznania.

kmnt

Oct28 2010 tekst

blotniki

dzis polapalem sie, ze polamalem se blotniki, na szczescie sa juz w kraju do kupienia (bo kupilem po zachlysnieciu kopenhaga; na e zatocez NRFu) i zamowilem, szkoda, ze nie polamal mi ktos ich (albo parszywy los) tydzien wczesniej, jak zamawialem A nowe, no co robic, przynajmniej nie musialem ich umyc;

kmnt

Oct26 2010 cytat

miala boski usmiech, to cos i bluzke i nic pod tym wogle
wiem, no bo to byl chlodny piatek przeciez synu!
sledzilem jej wolny oddech dziesiec minut
mocno mieli mi glowe to, jak pisalem te linijki kiedys, chyba calymi dniami, serio, zupelnie o tym zapomnialem, albo zuzylem juz wszystkie slowa; kompletnie nie pamietalem tego numeru, ani tych zwrot, wiadomo, ze pretensjonalne troche, ta kompozycja naiwna itd, ale ten fragment, to lekki jak cheeksa czy cos, szokujace! te wymiany czasami za mocne, hahaha, i o tym tez zapomnialem! ups, mialem nie mowic!
kmnt

Oct17 2010 tekst

dajace lekcje

pewien zabawny wieczor dzis, zwrocil mi uwage na to, ilu ludzi znam i nie mowie tu o glupim fejsbuku; moze to nic nie znaczy, ale no; mega sobie cenie kazda z tych zanjomosci, chociaz moze nie celebruje ich jakos;

kmnt