Sep11 2009 tekst

kariera

bardzo dobrze, ze nie przedluzylem bylem umowy o prace w jednej z moich prac, tej, gdzie byly stale godziny i stale balagan, poniewaz dzis w rozmowie z szefowa dostalem spoko wachlarz ofert i rektor cred i mysle, mysle i narazie podpisalem umowe naukowa i jeszcze dostalem miliardy godziny jednego (malo roboty - duzo grup) kursu na zaocznych za miliony milionow i rozne sztuczki szkolne, wiec no, a i jeszcze nagroda rektora, jak narazie nie jest zle, jak narazie nie jest zle;

najwazniejsze, ze nie musze sie nikogo o nic prosic i nikomu gadac co chce uslyszec, dwa razy nie przedluzano ze mna umowy i 3/4 postaci z zakladu pracy mnie nie lubi, nie musialem wchodzic nikomu wiadomo, gdzie, cieszy mnie to, michal;

kmnt