Feb1 2011 tekst

you’ll never walk alone, fernando torres

Sezon, w ktorym bylismy pare punktow do mistrza, z zawodnikami jak Alonso, Benayoun, Mascherano, Hyypia, 2008 - 2009 byl poczatkiem konca. I zaden Suarez ani Andy Carroll, nawet za 35 baniek nie odwroci marginalizacji klubu. Hodgson (Dalglish to zgaszenie pozaru), Konchesky, Ngog, Lucas, Poulsen, Meireles? To sa zawodnicy do Middlesborough z najlepszych lat, gora. Zabieranie pieniedzy Rafie, jego odejscie, sprzedaz Xabiego Alonso i innych, a wreszcie Torresa to moze i uzasadnione ruchy w polityce finansowej klubu, ale nie bedzie z tego nic wiecej niz puchar UEFA.

Fernando Torres. Cala ta g*wniana historia o opasce kapitanskiej, sromantyzmie, zeby corka mowila ze scouserskim akcentem. Do zrzygania. Chelsea? No wez. Rozumiem obrazenie na swiat, ze nie bedzie tu wielkiego klubu, ale nie rozumiem jak kluby typu Chelsea czy City moga spelnic czyjes ambicje. Wiem, ze to smieszne, ze sie emocjonuje, ale mowimy o prawdziwych koszulkach, ktorych juz nigdy nie wloze. Chelsea mi odda za nie w odpowiedniej proporcji?

Skojarzylo mi sie to:

John Arne Riise’s own goal was an anti-climax and riding home was a mute affair.

kmnt