Apr10 2010 tekst

gender trouble

troche ryje mi glowe to, jak ludzie w moim wieku, mlodzi, swiadomi, nowoczesni sresni niby, sa zmasakrowani takimi podstawowymi rzeczami jak tradycyjna rodzina, malzenstwo, rola kobiety itd;

tak, wiem, czytam wyniki badan i ksiazki i dziwi sie;

i te wszystkie rzeczy typu slub, bo dziecko, chlop musi dostac w domu, bo jak nie to pojdzie gdzie indziej itd robia normalnie ludzie, co studia, szkoly, prace, kredyty i domy i zdrady, wielkie, fasadowe wybaczenia, idiotyczne dobra dziecka (‘przeciez musi miec dwoje rodzicow’, na serio?), a przede wszystkim, bo co ludzie powiedza, o mnie lasce sukcesu albo szczescia albo rodzina co na to;

i tu chcialem napisac historie, ktora znam, ale raczej nie pierze sie takich rzeczy publicznie, chociaz nalezy wykonac jakies ruchy jak w gre wchodzi przemoc, tylko moze nie pochopnie, zeby nie bylo filmu, typu policja/pomoc spoleczna wpada, a tu ‘wszystko jest wporzadku’, zamykaja drzwi i awantura i dalej; potrzebne sa najpierw operacje na poziomie sposobow myslenia o swiecie;

tylko pisze o tym, bo raz, moze ktos sie znajdzie, kto robi w pomocy w tego typu sytuacjach i podrzuci cos, a po drugie: zeby myslec za kazdym razem jak bierzemy za oczywiste, ze malpy to gotowac, byc mile i ladne, a chlopaki moga sie wyszalec, pic i lac po ryjach i byc obslugiwani i to spoko, (nie zrozum mnie zle, ja nie jestem jakims zwolennikiem wyprania swiata z kobiecosci i meskosci, chociaz najbardziej lubie i uzywam euphoria calvin klein women czy jak to sie nazywa i dezodorantow tez damskich) mlody junaku, ze na drugiej stronie tych sposobow myslenia jest kwas i lanie i tlumaczenie sobie tego i zamiatanie pod dywan;

kmnt