polecialem do bielgorodu na konferencje, jesli slyszales jakies stereotypy o wschodzie, to to wszystko prawda, w zyciu nie bylem w takim szoku kulutrowym, ciagla kontrola, mega hierarchia no i toasty setkami, spiewy piesni i oczywiscie sama konferencja to tylko pretekst; no ale widzialem kijow i charkow, no i bylem w rosji i szczesliwie wrocilem, duzo historii, mocne, mocne. konieczno.

