spotkalem dzis przypadkiem w dole miasta dziewczyne, ktora kiedys tam w dramatycznych okolicznosciach przestala byc z jednym z moich dobrych kolegow (wiele bylo takich historii, dlatego pozwalam sobie pisac o tym, nie bedzie identyfikacji) i troche lza z moich wrazliwych oczu, bo ona ma sie dobrze, mogliby byc razem, chlopiec i dziewczyna i w ogole, on, polak z zona polka w londynie, a tak, nie sa i co robic, tragiczne losy;
