i’m telling shorty, i’m a writer
szkoda, ze moje linijki (jedyne, co tak naprawde umiem w rapie, umowmy sie, ze rapowac to srednio, panu wankzie) sa takie czasochlonne w tworzeniu, mniej wiecej tak jak praca, ktora pracuje, nawet na podobnym poziomie zajawki z mojej strony, tylko, ze za rap placili drobne, za robote normalnie, no ale, ale, szkoda, bo bym mial czas myslec i pisac i rapowac, bo lubie takie rzeczy jak ten refren na junoumi wykombinowac, mow, co chcesz, ale wlasnie takich refrenow chce;
ten refren tekstowo moglby obsluzyc pol polskiej sceny dancehall, nie zrozum mnie zle, ta zajawka ma inny profil tekstowy, to nawijacze, nie pisarze;
