- ja - koleg - jego corka - jej gach - jego szef - giselle bundchen -
jestem zaznajomiony z pewnym kolega, ktory wychowal sie w bostonie i jest nieco starszy niz mi rodzice, ale prowadzimy jakies kursy razem i ogolnie wspolpraca, no i mowi mi wczoraj, ze jego corka pracuje w marketingu celtics i normalnie w robocie ma kontakt z jakimis postaciami typu ray allen, RAY ALLEN, nie kaz mi wymieniac dalej;
przypominam w tym miejscu, ze niewiele osob dzieli mnie via dzik kret od rosario dawson albo od grazyny lobaszewskiej! a moj dziadek i babcia studiowali z komeda, ale nie skonczyl;
tymczasem chlop corki tego mego kolegi pracuje dla jakiegos futbolisty amerykanskiego, ktory jest niby bardziej znany niz aleksi lalas i london donovan razem wzieci i jego m*lpa jest giselle bundchen i pokazywal mi zdjecia z jej daczy w kostaryce, TAK NIEDALEKO od wielkiego swiata, michal!
i dzis rano przylazimy na lekcje i mowie, zeby tam nie nudzil studentow regresja tylko pokazal foty z prywatnej plazy znanej modelki, ktora przy drodze widzialem po drodze do roboty na reklamie palmersa, a on, ze tez widzial i czy widzialem giselle budchen po zjaraniu!?
